Gdy do przodu zegar….

Moi Drodzy, dzisiaj będzie o czasie i planowaniu. Ponoć każde zadanie jest jak gaz i wypełnia całą dostępną przestrzeń. I w drugą stronę – bardzo pięknie daje się kompresować do dostępnego na jego wykonanie czasu. Idąc tym tropem – w sobotę wykonałam staging, na który teoretycznie miałam przeznaczyć dwa tygodnie.

Objął wywiezienie starych mebli, zakup i wstawienie nowych, wymianę części lamp, dobór i zakup dodatków, a także skoszenie dżungli na działce i wykonanie przesieki do drzwi wejściowych. Nie udało by się gdyby nie stuprocentowe zaangażowanie Właścicieli (a właściwie ich Znajomych, którzy spędzali w rzeczonym domu urlop). Mam nadzieję że efekty stagingu – po sesji zdjęciowej – będziecie mogli podziwiać już wkrótce.

A dzisiejszy post ilustruje zegar z Jyska, obecnie w promocyjnej cenie 50 zł, bardzo bardzo ładna rzecz, spory zegar o średnicy 60 cm za śmieszne pieniądze. Pomysł dla odnawiających lub dekorujących mieszkanie niewielkim kosztem (ekhem, czy to była już ZBYT wyraźna aluzja do konkursu z poprzedniego postu??)

Reklamy