plaża na wyspie słońca

plaża na wyspie słońca

Reklamy

Walę tynki, czyli świeto wszystkich murarzy

Z okazji dzisiejszego święta wklejam walę-tynkową karteczkę. Mam nadzieję, że serduszka, które wybrałam, spodobają się Wam. Kliknięcie w kartkę odsyła do strony Polyvore, gdzie każde serduszko jest opisane.
A ja życzę Wam dużo miłości i samych pięknych wnętrz!
kartka na walentynki

Czary mary z polyvore

Moi drodzy, mam dziką ilość pracy, stąd nieregularność w postowaniu. Poza tym chcę pokazać Wam dwa skończone projekty stagingowe i muszę skompletować zdjęcia. Jednak w tak zwanym międzyczasie chciałabym podzielić się z Wami świetnym sposobem na szybkie wizualizacje i inspiracje.

Czy słyszeliście o czymś, co nazywa się z angielska moodboard? Jest to tablica inspiracji, kolaż w którym zawiera się kolory, wzory, tekstury, zdjęcia – wszystko co ma wpłynąć na gotowy projekt, ma go zainspirować na początku  lub dodać ostateczny sznyt na końcu. Nie wiecie, czy limonkowe dodatki zagrają z Waszym pokoju? Chcecie sprawdzić, jak klasyczna szafka odnajdzie się w na wskroś nowoczesnym i minimalistycznym wnętrzu? Kiedyś brało się w tym celu kartkę i szalało z nożyczkami, klejem i magazynami wnętrzarskimi. Teraz wystarczy zalogować się na portal Polyvore.

Polyvore służy właśnie do tworzenia kolaży. Po zarejestrowaniu się przesuwamy ikonkę polyvore na pasek przeglądarki i voila – możemy zachowywać dowolne obrazki. Zobaczcie jak to wygląda – zrobiłam skan dodawania obrazków z blogu www.takieladne.com

Obrazki te pojawią się na stronie Polyvore w zakładce CREATE / MOJE ELEMENTY:

Obrazki za pomocą myszki przeciągamy na pole robocze po lewej stronie i dowolnie układamy nasz kolaż. Polyvore zapewnia wszelkie potrzebne do tego narzędzia – obrazek można wkleić w całości, wyciąć automatycznie (najlepiej działa to przy obrazkach typu „sklepowego”, gdzie dana rzecz prezentowana jest na białym tle bez cienia), wyciąć ręcznie, przesuwać do przodu lub do tyłu.

Co więcej, oprócz elementów które dodamy sami, Polyvore ma gigantyczną bazę elementów z praktycznie każdej dziedziny (zwłaszcza mody i wnętrz), ma także niezliczoną ilość elementów tła, kilkanaście czcionek (niestety brak polskich znaków) i masę efektów specjalnych. Baza elementów stale się powiększa, bo każdy z dodanych przez użytkowników obrazków staje się dostępny dla wszystkich. Jeszcze wskazówka odnośnie dodawania – jeśli strona Polyvore nie chce „złapać” zdjęcia, spróbujcie najpierw dodać go do strony Pinterest, a stamtąd do Polyvore – zazwyczaj taki manewr dodaje zdjęcie.

Gotowy efekt jest nie tylko fajny wizualnie, ale i zapewnia masę informacji, ponieważ wszystkie „złowione” przez nas zdjęcia zapisują się z informacją ze strony, z której zostały pobrane – wyświetlają się później po prawej stronie jako elementy składowe kolażu. Możecie obejrzeć to dokładnie na przykład klikając w kolaż z tego wpisu.

Bardzo Was zachęcam do eksperymentowania z tym narzędziem. Składanie takiego kolażu trwa tylko chwilę, pomaga ułożyć sobie w głowie i zwizualizować pomysł, a przede wszystkim jest świetną zabawą. Jeśli uda Wam się coś stworzyć to zapraszam do wklejenia linku w komentarzach. Zwłaszcza że chodzi mi po głowie kolejny konkurs z użyciem tego narzędzia :))) Ale to jeszcze moment, muszę pozwolić pomysłowi dojrzeć.

 

Marynarski pokój dla dziewczynki

Inspiracją do dzisiejszego zestawienia był dłuuuuugi spacer nad morzem, po którym nadal mocno bolą mnie nogi. Marynarski pokój dla dziewczynki, która lubi morze, przygody i odkrycia. Podstawą i punktem wyjścia była granatowa, używana sofka. Ma piękne złote guziki i zgrabny kształt.

sofa, 480 zł

sofa, 480 zł

Do niej dobrałam białe łóżko i szafę z Ikea, a stoliki o „wypłowiałych” blatach wyszukałam w necie – biurkowy na Allegro, a mały kawowy w amerykańskim sklepie wysyłkowym (w poprzednim poście rozważam, jak zrobić taki samodzielnie).Tapeta, którą dobrałam, traktuje temat nieco z przymrużeniem oka. Również można ją nabyć w sklepie internetowym, o tutaj. Tapeta pochodzi od producenta, który wspiera organizację charytatywną „Baby Haven” w Namibii, więc oprócz walorów estetycznych posiada także walory etyczne.

Zasłona z przelotkami, najlepiej z surowego płótna żaglowego, nieco dodatków z surowego, spłowiałego drewna, lampion-latarenka chromowana, cudowna ikeowska lampa Ottawa oraz wyrazisty, spory obraz wieńczą dzieło. Na podłodze doskonale pasuje mata z trawy morskiej. Jeśli potrzebne są dodatkowe komódki – to raczej białe lub metalowe. Znowu – pokoik raczej dla nastolatki, aniżeli dla małej księżniczki (zdecydowanie za mało różu występuje w tej aranżacji). Mam nadzieję że okaże się inspirujący. Linki do wszystkich użytych (a także nieużytych, ale rozważanych) elementów można znaleźć w tym zestawieniu. Ahoj!

Maritime room for a girl

Post z dedykacją – pokój dla chłopca

Dzisiejszy post zainspirowany jest naszym (mojej Asystentki Gabrieli i moim) udziałem we wczorajszych obchodach urodzin zaprzyjaźnionego z nami małego odkrywcy Piotrusia i jemu dedykowany. Co prawda na taki pokój, jaki poniżej zestawiłam, Piotr jest jeszcze odrobinę zbyt młody – taka stylizacja nadaje się dla chłopców w wieku podstawówkowym, ale czas leci szybko, a inspiracja pozostanie.

Wybierając meble i dodatki chciałam uzyskać efekt podobny do pokoi z tych zdjeć , jednak wykorzystałam wyłącznie rzeczy dostępne w Polsce, praktycznie od ręki. Wszystkie z nich można obejrzeć po kolei, klikając na linki od nimi na zestawieniu w serwisie Pinterest, o tutaj  oczywiście po zakończeniu aukcji część z nich stanie się nieaktywna.

Room for a boy

Oczywiście żaden mały chłopiec nie usiedzi grzecznie przez cały dzień, przeglądając albumy o starych samolotach w eleganckim bezowym sweterku, ale w powyższym zestawieniu nie zabrakło mebli do przechowywania. Jest pojemny sekretarzyk, który po odrobieniu lekcji można złożyć, aby zajmował mniej miejsca, wielki kufer na zabawki i trzy mniejsze na drobiazgi oraz spora szafa na ubrania. Bardzo podoba mi się robiony na szydle dywan. Mapy, globus i ryciny mają za zadanie nie tylko ozdobić wnętrze, ale także rozbudzić ciekawość świata. Dodatki te można oczywiście dobrać do zainteresowań, mogą to być jachty, statki, samoloty, balony, rowery, rośliny – cokolwiek.

Spokojne szarości

Pod spodem moja pierwsza próba wykorzystania genialnej strony polyvore – służy do robienia kolaży, czy jak ktoś woli z angielska – moodboards. W tym zestawieniu znowu zajmuję się tanim meblowaniem. Tym razem wyszukujemy mieszkanie dla singielki w Warszawie. Ma być niedrogo, ale elegancko i ponadczasowo. Wybrałam oczywiście najtańsze mieszkanie w logicznym pod względem dojazdów miejscu, padło na inwestycję Rożnowska Point Real Investu. Od razu chciałabym podkreślić – rzuty mieszkań, które pokazuję na blogu, są przypadkowe, kryteria wyboru to po pierwsze niska cena, a po drugie lokalizacja (transport do centrum nie tylko autobusowo-samochodowy, lecz również np tramwaj). Pod spodem zamieszczam rzuty:

29 m2 Rożnowska Point, propozycja zmiany układu.

Kuchnia została przeniesiona do przedpokoju – zakładam że mieszkanka tego wnętrza woli mieć oddzielną sypialnię. Aneks kuchenny ma 210cm , nie udało mi się w aktualnie trwających aukcjach pasującej stylistycznie kuchni. Ikeowska (najchętniej biała błyszcząca) oczywiście załatwiłaby sprawę – schowana, zabudowana lodówka podblatowa 60 cm, szafka 60 na zlew, szafka 50 cm na zmywarkę i szafka 40 cm, a u góry taki sam podział, szafki 92 cm wysokości. Jednak dodatkowa wskazówka dla wszystkich meblujących się po partyzancku – warto udać się na wycieczkę szlakiem studiów mebli kuchennych i sprawdzić, czy nikt np nie zmienia ekspozycji, bo to okazja do naprawdę konkretnych przecen.

Pod spodem zamieszczam tablicę ze znaleziskami, wszystkie pochodzą z warszawskich ogłoszeń na Allegro i Tablicy. Mieszkanko, jak sama nazwa wskazuje, utrzymane jest w szarościach i bieli, z dodatkiem drewna (meble ciemniejsze – orzechowa komoda i fotel z teakiem), a podłogę zrobiłabym jaśniejszą – rozbielony dąb lub może coś w szarościach. Ponieważ mieszkanie jest z ogródkiem, to zdecydowałabym się na panele, w dodatku raczej coś z delikatnym rysunkiem sęków i słojów – żeby łatwo było utrzymać w czystości, a ewentualne ziarnka piasku nie były od razu widoczne, tak jak na gładkich. Do tego mleczno białe firanki bez wzorów, delikatnie filtrujące światło, ładne szklane lampy (niedawno w Castoramie wyprzedawane były naprawdę śliczne), strukturalna delikatna tapeta za kanapą i duże lustro. Ech, rozmarzyłam się… A następnym razem poszukam czegoś w Krakowie i spróbujemy skomponować apartament na wynajem hotelowy.

Spokojne szarosci