Szybka zmiana

Dzisiaj szybki post o szybkiej zmianie. Pomysł jest stary jak świat i prosty jak drut, ale moim zdaniem wart przypomnienia. Nadaje się zarówno do domu „na już”, do nowego mieszkania, gdzie na chwilę mają stanąć stare meble, do mieszkania na wynajem i oczywiście do stagingu – chodzi o przykrycie sofy narzutą. Manewr, który pozwala na natychmiastową odmianę wnętrza kosztem kolacji w średniej cenowo knajpie (no, może kolacji i kawy, w zależności od wybranej narzuty).

Pod spodem wklejam zdjęcie sofy, która stoi aktualnie u mnie w domu – sofa jest prezentem od przyjaciół, którzy urządzali pokoik dziecinny i pozbywali się mebla, stolik pochodzi z mieszkania szwagra – również był zawadą. Lampa kupiona na pchlim targu za 15 zł, patera z Ikea to pozostałość po sesji zdjęciowej w jednym z mieszkań, kilka poduszek i… prześcieradło z Ikea w neutralnym, piaskowym kolorze, które wystąpiło w roli narzuty i spięło całość. W sumie kącik urządzony za grosze (o to chodziło, ale o tym innym razem).

P1010077

Pod spodem wklejam jeszcze kilka innych inspiracji z narzutą na sofę. Oczywiście – taka narzuta ma swoje minusy – dobrze wygląda wygląda wtedy, kiedy jest ładnie rozłożona (w praktyce oznacza to częste poprawianie), ale myślę że jako rozwiązanie typu instant warta jest rozważenia. Uwaga – klik na zdjęcie odsyła do źródła.

bohemian

orange

corgi

orchid

birds

renoVoter

Dzisiaj błyskawicznie dwie rekomendacje. Wszystkim tym, którzy lubią remontować, ale nie mają akurat nic do remontowania pod ręką, chciałabym polecić stronę renoVoter.

Sympatyczne młode małżeństwo z Anglii po zakończeniu karier korporacyjnych zajęło się kupowaniem domów na aukcjach i ich remontowaniem pod wynajem lub do dalszej odsprzedaży. Na stronie pokazują swoje zmagania z materią, a także proszą internautów o konkretne wnętrzarskie rozstrzygnięcia. Bardzo sympatyczny styl pisania (pani była swego czasu dziennikarką w pismach kobiecych), niezłe zdjęcia i niedrogie rozwiązania – wszystko to składa się na smakowitą całość.

Dla tych z Was, którzy chcieliby zgłębić temat kupowania domów na aukcjach nieco mocniej, polecam jeden z moich ulubionych programów, kręcony przez BBC1 „Homes under the Hammer”. W każdym odcinku można obejrzeć trzy metamorfozy, śledzone są losy domu od momentu zakupu na aukcji do zakończenia remontu i powtórnej orientacyjnej wyceny przez lokalnych agentów nieruchomości. Super propozycja na długie jesienne popołudnia! Polecam!

Jak ubrać wnętrze

Co podkreśla charakter wnętrza, dodaje mu „pazurków”, zmienia samo tło w pełen obraz? Oczywiście dodatki. Tekstylia, obrazy, bibeloty. To samo wnętrze, zwłaszcza urządzone w neutralnych, naturalnych barwach można dowolnie zmieniać za pomocą dodatków właśnie.

Zazwyczaj staram się przekonywać swoich Klientów do zasady „tło neutralne, dodatki aktualne”, dzięki której można się później tym wnętrzem bawić, bez konieczności ponoszenia kosztów remontu (nie mówiąc już o ogólnym remontowym zamieszaniu).

No dobrze, ale ile taka przyjemność kosztuje? Pod spodem zamieszczam dwa zdjęcia, wnętrza bez dodatków i tego samego z dodatkami. Oczywiście drugie zdjęcie wykonane jest przez profesjonalistę, więc wygląda o niebo lepie. Mam nadzieję że okaże się inspirujące. Celem doboru dodatków było nadanie sznytu apartamentowi i podkreślenie delikatnie kolonialnego charakteru (zainspirowany kolorem podłogi i meblami VOX, które mieliśmy do dyspozycji).

Najpierw wnętrze już po umeblowaniu, lecz jeszcze przed stylizacją.

A po dodaniu dodatków podobny kadr prezentuje się tak:

No dobrze, ale jaka jest cena tychże dodatków? Odpowiem od razu – niewysoka Na polowania bardzo polecam wyprzedaże, moje ulubione sklepy to dział wnętrzarski TK Maxx, Leroy Merlin, oczywiście Ikea oraz Jysk oraz niezawodne Pepco, gdzie wśród tony tandety zawsze da się wyszukać perełki. Jeśli chodzi o klucz – wydaje mi się, że najlepszym rozwiązaniem jest trzymać się jednego pomysłu. Styl kolonialny? Super, czarny metal, ciemne drewno i nieco orientalizujące nawiązania. Eko-zen? Nie ma sprawy – wiklina, biała porcelana i naturalne odcienie kamieni zdałyby egzamin. Żywe techno kolory bądź elegancja w stylu glamour też pewnie mogłyby skomponować się z tym dość neutralnym tłem, jednak zupełnie nie pasowały mi do koncepcji.

No dobrze, to ile? Proszę bardzo, dodatki podpisane :) Nie uwzględniłam dywanu za 69 zł i drewnianych półek (część większej całości, Stolarz wymieniał również fronty w kuchni).

Przed i po – home staging

Znowu zdjęcia ze stagingu, raz już pokazywałam je na blogu, jednak teraz po pierwsze została zrobiona ostatnia stylizacja (dodatki!!!), a po drugie zdjęcia zrobił profesjonalny fotograf – Piotr Manasterski (zresztą bardzo polecam współpracę przy wszelkich fotograficznych zadaniach, jego portfolio znajdziecie tutaj.)

Zwróćcie uwagę jak wiele dają te zabieg – dodatki i zdjęcia (ostre, robione szerokokątnym obiektywem, a nie moim kompaktowym aparacikiem). Mieszkanie nabrało charakteru i elegancji, wnętrze odpowiada teraz świetnej lokalizacji i wysokiemu standardowi budynku.

Zapraszam na wirtualną wycieczkę przed i po!

Home staging – salon przed i po metamorfozie

Home staging – salon przed i po metamorfozie

Home staging – hall przed i po metamorfozie

Home staging – sypialnia i wc, przed i po metamorfozie

Home staging – sypialnia przed i po metamorfozie

Home staging – kuchnia przed i po metamorfozie

Home staging – łazienka na amatorskim i profesjonalnym zdjęciu