Home Staging

Już chyba drugi tydzień zbieram się do napisania tego postu  wciąż pisze o czymś innym. A chciałabym powiedzieć kilka słów właśnie o Home Staging. Jest to usługa w Polsce mało znana i używana, ale z chwila kiedy na nasz rozbuchany rynek nieruchomości zawitało spowolnienie zaczyna się robić coraz bardziej przydatna.

W skrócie – Home Staging (nie znam jeszcze polskiej nazwy) polega na przygotowaniu nieruchomości do najmu lub sprzedaży w taki sposób, aby zachwycić jak największą ilość odbiorców. Jest usługą dokładnie odwrotną od indywidualnego projektowania – o ile normalny projekt wnętrza jest dedykowany bardzo konkretnej osobie bądź rodzinie i uwzględnia ich osobiste upodobania, potrzeby, pamiątki gusta itd, o tyle przeprowadzając staging projektant takie właśnie indywidualne smaczki usuwa, mając na celu skuszenie odbiorcy nieznanego, przeciętnego. Na pewno trudno jest mówić o przeciętnym guście, każdemu podoba się co innego, ale jak najbardziej można przygotować przyjemne dla oka wnętrze, w którym wiele osób poczuje się dobrze – nawet jeśli po zakupie zechce zmienić jego elementy.

Home Staging ma jeszcze jedną bardzo ważną funkcję, a mianowicie działa jak wnętrzarski „marketing” – tuszuje wady nieruchomości i podkreśla jej zalety. No i jest tani. Dużo tańszy od tradycyjnego projektowania. Cały pomysł polega na tym, żeby  jak najbardziej podnieść wartość nieruchomości (a na trudnym rynku w ogóle doprowadzić do sprzedaży) przy zaangażowaniu możliwie najmniejszych środków.

Ponieważ tak jak napisałam, w Polsce usługa ta jest praktycznie nieznana, nie ma osobnego zawodu Stagera. Zajmuja się tym głównie projektanci wnętrz, a i oni rzadko, bo wciąż maźnięcie mieszkania na sprzedaż farbą jest uważane za szczyt ekstrawagancji. Na rynkach, gdzie bez Stagera mieszkania nikt nawet nie próbuje sprzedać, funkcjonują nawet wypożyczalnie mebli, a Staging jest dziedziną zupełnie odrębną od projektowania wnętrz i zajmują się tym różne firmy.

W mojej pracy projektowej robiłam Home Staging kilka razy. Głównie były to mieszkania na wynajem, raz z opcją generalnego remontu, innym razem samego umeblowania. Było też bardzo piękne mieszkanie na sprzedaż. Chciałabym wkleić pod spodem kilka zdjęć mieszkania przed i po stagingu.Po prawej stronie wersja po – komody i stoik były własnością Inwestora, rozkładaną sofę, łóżko i stół z krzesłami, kupiłam na aukcjach internetowych, stoliki nocne i inne dodatki kupione zostały w Ikei i Jysku. Całe widoczne umeblowanie i oświetlenie (wraz z transportem) zamknęło się w kwocie 3000 zł.  To nie jest mało (wersja mieszkanie dla Studenta zapewne zmieściłaby się w 1/3 tej sumy), ale mieszkanie ma standard apartamentu. Ważny był też czas – cała akcja meblowania zajęła dokładnie jeden dzień – oczywiście wcześniej aukcje zostały zamknięte, a dodatki wybrane, ale by zminimalizować koszt Bagażówka zabrała wszystko po kolei. mieszkanie nie jest mojego projektu – Inwestor kupił już zrobione lokum, trzeba je było jedynie umeblować.

Co myślicie o Home Stagingu? Jest potrzebny? Może pomóc w sprzedaży mieszkania lub jego wynajęciu? Przyznam szczerze że mam wielką ochotę przeprowadzić konkurs związany z Home Stagingiem, bo mam fajną nagrodę tematyczną w postaci książki House Doctors do rozdania, ale muszę jeszcze wymyślić formułę konkursu.

Reklamy

Współczesna Kawalerka Gdyńska

Moi Drodzy, ponieważ dzisiaj ogłoszono sprawę oficjalnie podczas konferencji w Urzędzie Miasta, chciałabym również tutaj poinformować o ciekawym projekcie, w którym biorę udział.

Otóż jestem kuratorem wystawy Współczesna Gdyńska Kawalerka, która odbędzie się w ramach gdyńskiego Weekendu Architektury (24-26 sierpnia).

Wystawa będzie pokazywała koncepcje urządzenia kawalerki 30-40m2, przygotowane przez różnych architektów oraz projektantów wnętrz z Polski.

Myślę, że rzecz jest ciekawa, małe mieszkania są często traktowane po macoszemu, wstawia się rozkładaną kanapę i cześć. A prawda jest taka, że im mniejsza powierzchnia, tym bardziej projektant się przydaje. Choćby po to, żeby wymyślać takie nietypowe rozwiązania.

Więcej informacji o całym Weekendzie Architektury, który jest imprezą arcyciekawą, znajdziecie na stronie organizatora, czyli Agencji Rozwoju Gdyni oraz na stronie jej podlegej www.modernizmgdyni.pl. Dla osób lubiacych modernizm zarówno wizyta na stronie, jak i w moim pięknym mieście – obowiązkowa!

Portrety

Czy coś może połechtać próżność bardziej aniżeli własne zdjęcie, ładnie wykonane i oprawione, wywieszone na ścianie ku zachwytowi gości i rodziny? Bardzo rzadko jeszcze decydujemy się na sesje zdjęciowe poza okazjami takimi jak ślub. A szkoda. Fajnie uchwycona rodzinka, patrząca ze ściany – czy to z fototapety, czy też po prostu ze zdjęcia, nie tylko ozdobi i ociepli pokój, ale także wniesie do niego na stałe sporą dawkę radości. W sypialni zmysłowa fotografia Pani Domu będzie najważniejszym punktem wystroju wnętrza. W pokoju dziecinnym przeskalowane uśmiechnięte buzie małych mieszkańców od rana wprawią w dobry humor, nawet podczas deszczowych miesięcy roku szkolnego.
Pod spodem chciałabym wkleić kilka fotografii, które pochodzą ze studia Hello, Beautiful, specjalizującego się w fotografii gramour i portretowej kobiet. Być może skuszą Was do ozdobienia domu własnym zdjęciem.

Na pierwszy ogień idziemy jako modelki moja Asystentka Gabriela i ja. Zdjęcie zrobione przez wspaniałą Biankę Kurylczyk, która potrafi z każdej kobiety wydobyć piękno – niezależnie od wieku, co widać na załączonym obrazku. Lata doświadczenia w branży mody owocują, Bianka doskonale wie co zrobić, aby fotografowane przez nią panie patrzyły na siebie z zachwytem. Przy tym ma tak wspaniały sposób bycia, że udział w jej sesji staje się jednym wielkim babskim świętem. Bardzo polecam!

Foto Bianka Kurylczyk

A tak wyglądałoby zdjęcie w oprawie, zakładając że miałybyśmy na stanie psa.

źródło: Hello, Beautiful

Jest też zdjęcie z samą Asystentką. Tutaj w aranżacji kominkowej.

źródło: Hello, Beautiful

Zobaczcie, jak prosta sypialnia nabiera charakteru dzięki zdjęciu w dużej skali:

źródło: Hello, Beautiful

Ładnie, prawda?

Taka ładna pani!

Dzisiaj na blogu prywata. Prezentuję w wielką dumą zdjęcie mojej ślicznej siostry, która jest utalentowaną makijażystką. Bierze udział w konkursie Sephora University i bardzo zależy mi, abyśmy wsparli ją głosami.
Makijaż Marty znajdziecie klikając w „ostatnio dodane”, jest obecnie na stronie drugiej, a siostra nazywa się Marta Demska. Najuprzejmiej proszę o głosy!

A jeśli chodzi o konkursy, już wkrótce na blogu odbędzie się drugi w historii konkurs blogowy. I będzie fajna nagroda! Zaglądajcie!

Wspólne spanie – materace

Moi Drodzy, dzisiaj post krótki, ponieważ jestem na występach wyjazdowych w Warszawie, a natchnieniem do napisania go jest… materac w łóżku mojej siostry. Materac bardzo wygodny i sprężysty, z jednym jednakże mankamentem. Gdy osoby śpią dwie, cięższa z nich sprężynuje lżejszą do góry.
Jak zaradzić takiemu problemowi? Patent jest prosty, najłatwiej wykonać go oczywiście w łóżku o szerokości 180 cm. Kupujemy dwa materace, dobrane do preferencji współspaczy, i sprężynują sobie osobno, natomiast na nie nakładamy nakładkę o szerokości łóżka, która niweluje problem zapadania w środku. Proste, ale skuteczne rozwiązanie i „plus sto” do codziennego komfortu spania.

Pod spodem zdjęcie łóżka, które nawiązuje luźno do tematu, ale będzie bohaterem jednego z przyszłych postów dopiero.

Co to to? Flototto!

Lubimy designerskie krzesła.

Niestety, dobry design ma swoją cenę, a nie każdy chce i może sobie pozwolić na wydanie grubych pieniędzy na krzesło z metką. Co wobec tego zrobić, jeśli chcemy siedzieć niedrogo, ale stylowo? Radzę poszukać form vintage.

Jednym z moich ulubionych krzeseł z historią jest Flototto. Krzesła wykonane są z giętkiej sklejki i , mimo że projekt pochodzi sprzed pół wieku, nic nie stracił na urodzie i nadal może być prawdziwą ozdobą jadalni. Dodatkowo Klienci donoszą, że są bardzo wygodne. Komplety krzeseł są do dostania na Allegro w różnych wykończeniu, z tkaniną lub bez, kręcone, stawiane i na płozach. Jak wpiszecie w wyszukiwarkę Flototto to wyskoczy najprawdopodobniej cała strona wyników. Ja chciałabym zaprezentować moje ulubione zestawienie – ciemna sklejka plus płozy. Pochodzi z tej aukcji.

krzesła Flototto

Flototto

Flototto

Z czym połączyć te krzesła, aby wyglądały fajnie, a jednocześnie by został utrzymany rygor oszczędnościowy? Przychodzi mi do głowy biały stół na cienkich białych nogach (w Ikea są takie, model Melltorp), jak również szklany stół ze srebrnymi nogami (także Ikea, ale model vintage, dostępny na przykład na tej aukcji).